Jesteś tutaj:

Start Bł. Edmund Perełki Droga
Droga PDF Drukuj Email

Pewien człowiek codziennie rano spoglądał na wspaniałość majestatu gór, które wyrastały z ziemi i sięgały wysoko nieba. Tak bardzo chcę wejść na szczyt – powtarzał w swoim sercu. Marzył o zdobyciu szczytu, wiedział jednak, że nie może tego uczynić sam, bo droga ku szczytom jest daleka i niebezpieczna. Ponadto w sercu słyszał głos mówiący, aby iść ku szczytom trzeba porzucić to, co jest na ziemi, trzeba to zostawić i iść, po prostu iść. Ów człowiek wiedział także, że aby iść na szczyt trzeba mieć CZAS, ponadto potrzeba WIERNOŚCI objętej drodze oraz konieczny jest TOWARZYSZ, bowiem obecność drugiej osoby pomaga szczególnie wówczas, gdy wiatr jest przeciwny i gdy sił zaczyna brakować.

Swoim pragnieniem gór podzielił się z wieloma osobami, okazało się, że to marzenie wielu spoglądających codziennie na piękno majestatu gór. Marzą o tym, ale nie idą, bo boją się zderzenia z czasem, boją się, że nie będą wierni i boją się że zostaną sami... Dlatego nie idą, boją się drogi. Pewnego dnia, jak zawsze wczesnym rankiem spoglądał na piękno majestatu gór i kiedy tak marzył o szczycie, spostrzegł pewnego człowieka obok siebie i zobaczył w nim te same pragnienia. W jednej chwili obaj wiedzieli, że razem ruszają ku szczytom. Tego samego dnia rozpoczęli przygotowanie. Następnego ranka spotkali się by razem obmyślać plan. Postanowili ponadto wspólnie spoglądać na góry, tak po prostu bez słów. Trwało to tydzień.

Nadszedł w końcu upragniony czas wędrówki ku szczytom. Droga na szczyt nie była łatwa, trzeba było mieć ciągle otwarte szeroko oczy i uszy. W pewnym momencie jeden z nich potknął się, obaj przypięci linami zaczęli lecieć w dół, jednak jeden z nich złapał się skały. Wisząc nad przepaścią obaj wiedzieli, że udało się, że przypięci linami razem walcząc o życie mają za sobą trudną sytuację. Trudność, którą pokonują razem wisząc na haku Bożej Opatrzności. Po tym wydarzeniu stali się bardziej odpowiedzialni za wspólne kroki. Zobaczyli, że tym samym ich kroki są pewniejsze, bo droga pokonywana razem jest drogą bezpieczniejszą. Kiedy jeden z nich chciał wracać, kiedy bał się, że nie starczy sił, ten drugi brał jego bagaż i pomógł stawiać kroki. Był czas na to, by pomilczeć i by powiedzieć po prostu wszystko, co w duszy gra... Kiedy byli coraz bliżej szczytu rozmawiali coraz mniej – rozumieli się bez słów...

Widok na szczycie był zachwycający, zupełnie inny niż sobie o tym marzyli. Piękno, jakie zobaczyli z góry przewyższało ich oczekiwania. Mieli jedną myśl - pozostać na szczycie. Wiedzieli jednak, że trzeba wracać. To co przeżyli pomogło im wracać radośniej, z wdzięcznością za wspólną drogę, za siebie, za piękno majestatu gór. Kiedy wrócili zrozumieli, że ten czas pomógł im doświadczyć nie tylko piękna otaczającego świata, ale zrozumieli, że marzenia, czas, wierność, radość, milczenie i wspólna modlitwa – to tajemnica przyjaźni. Zrozumieli także, że to co przeżyli nie musi się skończyć.

Przyjaźń potrzebuje czasu, potrzebuje trudu i zarazem radości z bycia darem dla drugich. Bł. Edmund Bojanowski miłośnik piękna, zawsze wdzięczny Opatrzności Bożej, swoim życiem uczy nas wszystkich, że trzeba być otwartym na drugich. Trzeba być prostym i szczerym jak dziecko, wówczas można pośród codziennych dróg nawiązać przyjaźnie, które pozwalają iść ku szczytom świętości, ku niebu. Bł. Edmund jest dobrym nauczycielem uczącym ocalania życia Bożego w nas.

 
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek
Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej

ul. E. Bojanowskiego 8-10, 39-200 Dębica
insurance 14 670-48-81