Wspomnienia z rekolekcji wierszem pisane PDF Drukuj Email

W poniedziałek przyjechałyśmy,

piękny widoczek zobaczyłyśmy.

Z wejścia obiad na nas czekał,

a Misiaczek nasz zaszczekał.

Trudno było powiemy szczerze,

bo zjeść chciałyśmy talerze.

Wtorek Dysie spędziłyśmy,

klasztor tam odwiedziłyśmy,

Siostry Karmelitanki były bardzo  miłe

rozmawiały z nami chwilę.

Ksiądz Tomek też przyjechał

pod kaplicą na nas czekał.

Wieczór minął bardzo błogo

lecz śpiąca Asi krzyczała na nas srogo.

W środę do ZOO zawitałyśmy

dużo zwierząt zobaczyłyśmy.

Strusie ładnie nam tańczyły

no i czas nam umiliły.

Jedna z nas nazimku była

sukieneczkę uszkodziła.

Potem Kaufland i biedronka

szkoda, że nie jakaś stonka.

Burza w mieście nas spotkała,

nasze twarze zestrachała.

W czwartek woda nas czekała

każda z nas do niej wbiegała.

Rogaliczki także były

i nam humor poprawiły.

Kościółek też odwiedziliśmy

po drodze świetnie się bawiłyśmy.

Na obiad potem przyszedł czas

zapraszali wszyscy  nas.

Siostrzyczki grila przygotowały

dużo radości z tego miały.

Kiełbaski bardzo nam smakowały,

dziewczyny nawet dokładki chciały.

Apel też zaśpiewałyśmy,

miłe zapaszki zza okna miałyśmy.

W piątek znowu woda była,

każda nogi w niej moczyła.

Show „Skrzypeczkiem” zrobiłyśmy

na molo zatańczyłyśmy.

Lody też nam pyszne dali

lecz zabrakło dużej fali.

W końcu do domu nadszedł czas

kotlet z jajek czekał nas.

Dziękowanie i  żegnanie

nasze było to zadanie.

W codziennej Mszy uczestniczyłyśmy

słów księdza na niej słuchałyśmy.

Bez codziennej Mszy by się nie udało

wiary byłoby w nas mało.

Więc żegnamy dzisiaj was,

bo wyjazdu w sobotę nadszedł czas.

Joanna Dorociak, Milena Kobus, Joanna Kobus

Frej 23.07.2011

 
Moje świadectwo

Twoje spotkanie z Bogiem. Nie milcz, podziel się nim.

 

 
Zgromadzenie Sióstr Służebniczek
Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej

ul. E. Bojanowskiego 8-10, 39-200 Dębica
insurance 14 670-48-81